poniedziałek, 28 listopada 2011

In dreamland

Minął już miesiąc. Była to pauza, nie powiem że w formie odpoczynku, bo odwrotnie. Gdzieś uciekł mi piękny listopad tego roku. Zalatana nie zdążyłam zauważyć kiedy drzewa obnażyły się z liści. Żałuje strasznie..kocham jesień, i nienawidzę jej za to, że jest tak krótka, wyłącznie przejściowa. Teraz zwolniłam w końcu tempo i postanowiłam sie skupić bardziej na sobie.
Na początek wystarczyła zmiana firan;) i drzemka. Naprawdę nie pamiętam kiedy ostatnio miałam drzemkę..chyba tylko gdy chorowałam. Zebrałam energię, Poszukałam inspiracji u innych szafiarek i ot tak coś powstało. A mianowicie- wyszperałam kawałek futerka, takiego na gumki do zaczepienia. Wzięłam swój płaszcz w obroty. Przyszyłam małe guziki przy kołnierzu, zeczepiłam futerko i doszyłam w 3 meisjcach zeby nie fruwało. Guzik? a czemu nie zielony! taki mały kolorowy akcent:)
Zdjęcia zawdzięczam mężowi. Były by wczesniej gdyby nie aparat... Kilka dni wczesniej przyszykowałam się, zapakowałam mojego Smerfa i ruszyłam w najdalsze zakątki, tak aby nie zbłaźnić się przed ludźmi. Podziwiam naprawde Miss Ferreire za profesjonalizm w obcowaniu z ludźmi, wiadomo że nie raz są to kibole, zboki, albo kto wie kto jeszcze, no i stress. Ja na pierwszy strzał postanowiłam zapuścić się w leśne gąszcze, a  zeby było bezpiecznie i mniej stresu;) Szłam daleko, naprawde daleko, a gdy Smerf zaczął jęczeć z niewiadomych powodów, droga się dłużyła. W dodatku ponaglał mnie czas, bo obiad zrobić trzeba;) .Na początku śmiał się z dźwięku samowyzwalacza. Obładowany zajadaczami, był szczęśliwy. Potem mnie zaczepiał. A 10 minut później zaczął po mnie krzyczeć, wyrzucać ciastka, wafelki ryżowe i inne cuda, i marudzić że są na ziemi...To nic. Ani jedno zdjęcie nie wyszło. Z uporem maniaka próbowałam blokować ostrość na gałęzi i kierować w docelowe miejsce. No niestety, lustrzanką chyba nie można zrobić sobie w plenerze dobrych zdjęć.




poniedziałek, 24 października 2011

Lady in sneakers

Tak jak pisałam w poprzednim poście, uparcie myślałam i przywoływałam do siebie czarne futrzaki. Intensywnie magnetyzowałam spojrzeniem jak polujące zwierze. W końcu nadszedł dzień kiedy tata pozwolił mi wybrać sobie prezent urodzinowy :> I takim oto sposobem ujeżdżam je teraz bezlitośnie, a mięciutkie futerko w środku sprawia że moja stopa wcale nie narzeka! A więc muszę sie pochwalić ;)
A jak zmiany to i na głowie oczywiście! Nowy kolor, nowa farba, nowe, lepsze samopoczucie:) w kolejnym poście zamieszczę wstępną recenzje.
I na koniec mój Maluszek który oficjalnie w sobote zrobił swoje pierwsze samodzielne 4 kroczki! :)


czwartek, 6 października 2011

I like it!!!!

Dzisiaj postanowiłam zrobić coś innego. Zaprezentować Wam moją lubioną bluzę! Jedna z nielicznych rzeczy w których czuje się tak dobrze! Ostatnio zrobiłam do niej kolczyki z modeliny :) Brakuje tylko wysokich trampek z futerkiem, które uśmiechały się do mnie jakiś czas temu, ajj cudowne!

środa, 5 października 2011

Violet!

Witam wszystkich po sporej przerwie:)
W końcu udało mi sie znaleźć z mężem chwile by uciec do parku na spacer. Przyznam że dopiero po tych zdjęciach dowiedziałam się że mój nos nie jest całkiem prosty jak myślałam :p Aż się uśmiałam bo zawsze był prosty i tak z niczego? Ale czemu dowiaduje sie o tym na końcu i to ze zdjęć? hehehe. Na głowie chciałam wyczarować coś na kształt wiązanych warkoczy, wyszło co wyszło. Jak to mój K. powiedział "hełm"...
Wczoraj upolowałam taki oto wesoły sweterek i szaliczek w sh. tak więc czemu by nie ożywić tak szarego dzisiaj dnia? ...no i przedstawiam Wam mojego kochanego bobaska:):)



poniedziałek, 19 września 2011

Flanela

Nie będę ukrywać że pomysł podsunęła mi Kamila ( Kami-su). Sama zawsze byłam mało odważna do takich eksperymentów, zbytniego wyróżniania sie z tłumu, indywidualności. Z drugiej strony jestem człowiekiem który dosyć szybko sie nudzi i szuka chociaż małych urozmaiceń. Tym razem chciałam spróbować czegoś nowego, innego i spodobało mi sie:) Przekonałam sie do tego że dobrze można wyglądać w szerszych, większych ciuchach, wystarczy dobrze wystylizować całość. Koszule wycyganiłam od babci:P I przyznam że super sie w niej czuje:)




Koszula- od babci - sh
T-shirt- 30zł
Balerinki- 120zł (mają 3 lata i są nadal świetne:D)
Torebka- gift

piątek, 16 września 2011

Frędzelkowo

Outfit który bardzo przypadł mi do gustu jako na jesienny czas, a zwłaszcza ten sweterek. Kocham ten kolor:]
Nie mam pojęcia czy można łączyć różne rodzaje frędzli, jednak olałam to ;) Może ktoś mi podpowie?

Też tak macie że nie możecie doczekać się jesieni? Chłodniejszych dni kiedy będziemy mogły nosić swetry, szaliki i grubsze spódnice z rajstopami? Może tylko ja tak mam, ale uwierzcie, że jak tylko widze z rana bezchmurne niebo a słońce ślepi prosto w twarz to aż odechciewa mi sie wszystkiego. Pierwszy raz tak mam...chyba przegrzałam sie tego lata...








Sweter- sh
Torebka- gift
t-shirt- Top Shop
Różyczka- hand-made Kami-su

wtorek, 13 września 2011

Beige & gray

Dzisiaj  postawiłam absolutnie na wygode. Powiewał wiatr dlatego przydała sie kurtka i sznurowane botki.
Udało mi sie ostatnio dorwać owe leginsy z 70 zł na 34, także ujeżdżam je teraz bezlitośnie;)
Bardzo mi sie podobają ale jak teraz patrze to chyba wyglądają jakby nie wiem jak byly rozciągnięte O.o  troche dziwna sprawa bo wcale tak nie jest. Chyba całkiem zrezygnuje z dżinsów i zaopatrzę sie z czasem w kilka par leginsów. Buty które mam na sobie są prezentem urodzinowym od męża i naprawde są godne polecenia, jeśli chodzi o obcas, fason.










Kurtka- sh
T-shirt- nn
Bransoleta- gift
legginsy- 34zł z 70zł
Buty- Deichmann 80zł
Torebka- gift od mamy :)

środa, 7 września 2011

voodoo doll :)

Dzisiaj zdjęcia beztwarzowe. Dzień od rana był tak paskudny i wszystko działo mi sie na złość, że szkoda gadać... chce jak najszybciej zasnąć i zapomnieć. Może jutro będzie lepiej!
Pogoda troche odpuściła i zrobiło sie chłodniej. Takie coś mi sie podoba, choc mogłoby być więcej słoneczka a nie tak ponuro ;) nie umiałam sie zdecydować także wklejam wszystkie foty. Spójrzcie tylko na tą laleczke Voodoo ! zdecydowanie mój faworyt :)
 











Kozaki- Deichmann
Kolczyki- gift od męża :)
Blezerek- Atmosphere
Czarny sweterek- H&M
Wisiorek- handmade Kami-su
Lakier- Vipera high life
Kurtka- nn

piątek, 2 września 2011

Openwork sweater

Kobiety lubią brąz...i beż!
Tak, to jest pewne, że to są kolory w których czuje się chyba najlepiej. Wiązany sweterek ażurkowy znalazł nową t-shirt-ową przyjaciółkę. Mój synek też polubił owy sweterek- a raczej jego dziurki ;) Misiowa brocha to hand made kobiety mojego szwagra  KLIK, mam nadzieje, że niedługo będziemy mogli oglądać całą galerie takich cudeniek.
Kolczyki listki, zrobiłam jakis rok temu z naszyjnika babci :) 









Sweter- sh
bluzka- sh
kolczyki- hand made
broszka- hand made Kami-su
Buty- nn
Torebka- Altero

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Konkurs Style Zone!

Kto jeszcze nie wie, świetny konkurs, do zgarnięcia stylowe buty!
Organizatorami są Miss Ferreira i sklep StyleZone.
Zapraszam na bloga : Miss Ferreira

niedziela, 28 sierpnia 2011

Kwieciście

Za niedługo pożegnamy sie z latem. Ja jeszcze korzystam z ostatków, choć do sklepów wchodzą już jesienno zimowe trendy. Kwiaty co poniektóre powoli przekwitają, dlatego dzisiaj wskoczyłam w drobne ale za to wiecznie żywe  różyczki. Naszyjnik zrobiłam dzisiaj sama, kluczyk znalazłam kilka dni temu na chodniku, spodobał mi się:P Pierścionek też jest dosyć świeżym nabytkiem, darze go wielką sympatią:) Szczerze długo myślałam czy taka opaska z motywem kwiatowym na sukience będzie się zgrywać. Sama nie wiem, jak myślicie?




Sukienka- z dna szafy
Pierścionek- sklep Piast
Buty- nn
Naszyjnik- handmade
opaska- nn
lakier - paese, ciemna zieleń


sobota, 27 sierpnia 2011

Swobodnie

Tego lata upały są nie do zniesienia :( Szczerze wolałabym już jesień, przynajmniej człowiek miał by więcej ochoty na wszystko i większy wybór z ubiorem. 
Wygrzebałam jakąś starą spódnice którą zakupiłam kilka ładnych lat temu w sh. Nigdy nie miałam odwagi jej włożyć...sama niewiem czemu...albo najzwyczajniej nie chciało mi się jej prasować :P Cały czas byłam święcie przekonana że owa gumka w pasie pieknie sie rozciągnie i nie zawiedzie mnie od rozmiaru M po <większe> :P
Teraz zawiodłam się już na poziomie ud, i tak zamiast nosić na biodrach, wciągnęłam ją przez głowę i osadziłam na pasie:P Wygodna, oj bardzo bardzo:) do tego najcieńszy t-shirt jaki znalazłam i w miare kontrastowy- już znany- groszkowy. Kilka dni temu postanowiłam zapuścić grzywke, dlatego fryz taki a nie inny;)  A zdjęcia- no cóż, warunki domowe obcięły mi nogi i głowę, ale żyć trzeba dalej
Pozdrawiam Basię ;)




Kieca i apaszka-  z dna szafy
Buty- za 7 zł intermarche
Bluzka- Wallis, sh
Kolczyki- rossmann
pasek i br.- nn

piątek, 19 sierpnia 2011

Dzieci kukurydzy

Środa, a raczej jej wieczór, późny, bo 23:00, miała być dniem kiedy stanę się ciemną blondynką:P Nie wiem jak to sie stało ale wyszło jak wyszło. Szkoda że nie widzieliście mojej miny po spojrzeniu w lustro po zmyciu farby. Czarny kolor wycisnął łzy z moich oczu :P Wyzywałam okrutnie farbe której zaufałam... Wiedziałam ze kolor nie będzie jak na opakowaniu, ale żeby aż czarny? Włosy wyschły, wyprały sie 2 razy, i kolor zszedł do brązu.

                                                                                                      (źródło- KLIK )
A tu wczorajszy wypad i
spódnica która wiedzie teraz żywot zwiewnej sukienki.






Sukienka i torebka- sh

sobota, 13 sierpnia 2011

Działkowo

Dzisiaj moja babcia wyprawiała na działce swoje urodziny. Trzeba było ubrać sie i ładnie i luźno, wygodnie. Przeciez nie będe zatapiać się szpilkami w ziemi;) Zdjęcia niestety robione na szybko, mam nadzieje ze nast.razem uda mi sie lepiej wszystko pokazać.
Od razu tłumaczę:
Ze spódnicy zrobiłam sukienkę, a traf chciał że trafiłam na nią wczoraj podczas remanentu w szafie;) A ona sama służyła długo mojej mamie w młodych latach :) Miałam ją wyrzucić..
Pasek ukradłam innej spódnicy. Bluzka pod spodem wygrzebana z dna szafy. Bolerko upolowane w sh za 3 zł :) A takie rzeczy cieszą chyba najbardziej.  Takie które uda Ci sie dorwać pierwszej, prawie z rąk innej kobiety :P a jeśli za grosze to już wogóle. Skąd w nas instynkt myśliwego, łowcy? Myślałam, że w tym ustępujemy mężczyznom, ale widocznie  nie zawsze :)




Sukienka- od mamy
Pasek- z szafy
bluzka- sh
bolerko- sh za 3 zł.
torebka - sh za 1 zł.
rajstopy- gatta
balerinki- 60 zł
lakier- jeśli widać:( warm orange z top flex

środa, 10 sierpnia 2011

Z apaszką na chłodniejszy dzień



Postanowiłam zaryzykować i wykorzystałam do dzisiejszej stylizacji apaszkę. Niewiem czy widać na zdjęciach ale uwiązałam ją inaczej. Miałam nadzieje ze uda mi sie wyczarować piękny finezyjny kwiat, ale czarodziejem to ja chyba nie będe;)  Dzisiaj pogoda była niezwykle niezdecydowana. Co 5 minut wyglądało słońce i za chwile wypędzały je wredne czarne chmurzyska. Chciało padać ale jakoś nie mogło O_o
Wyciągnęłam rękę do mojego  upolowanego niegdyś sweterka nietoperka:) Jakoś tak mi przypadł do gustu i przede wszystkim jest bardzo wygodny! A wiadomo gdy wiatr..to i spięte włosy, bo przecież nie chce z głowy zrobić miotły  i widzieć gdzie stawiam kroki. Najgorsze co może być to prowadzenie jedną ręką wózka a drugą odgarnianie włosów. Klasycznie jak lubie - podwinięty kucyk i ulubiona spinka :)) Do tego najwygodniejsze koturenki pod słońcem.
 Oczywiście musze pochwalić sie swoim najnowszym łupem second- handowym, bodajże wczorajszym :) - musztardową torebką za symboliczną złotówkę. Świeeetna :D
















Bluzka- Logo Shop 23zł z przeceny
Spodnie -30 zł równiez z przeceny
Buty- nn
Apaszka- pożyczona na amen od mamy ;)
Spinka- 15 zł- można kupić w Reniferze w Pszczynie, Intermarshe, itp.
Pasek- wygrzebany z głębin szafy
Bransoletka- wszystko za 3 zł
Torebka- sh
Sweterek- Dorothy Perkins, sh
Lakier- Paese
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...